Wyobraź sobie, że co miesiąc ktoś zagląda do Twojej sakiewki i zabiera z niej kilka monet. Niewiele. Czasem tyle co kufel piwa w karczmie, czasem tyle co obiad. Problem polega na tym, że nie jest to jedna osoba, ale cała grupa drobnych złodziejaszków. Każdy bierze po trochu, więc przez długi czas nie zwracasz na to uwagi. Właśnie tak działają subskrypcje.



