Granica między inwestowaniem a oszczędzaniem nie jest ostra. Niektórzy są nawet zdania, że każde działanie związane z pieniędzmi (lub nawet zaniechanie działania), to de facto decyzja inwestycyjna. Definicje słownikowe mogą być podobne, a często nawet w mowie potocznej i materiałach marketingowych możemy używać tych słów zamiennie.

Wpis pochodzi z serii Często Zadawanych Pytań na które udzielam odpowiedzi w 2 minuty lub mniej.

W mojej ocenie podział na inwestowanie i oszczędzanie jednak istnieje. Powołam się na podręcznik „Zarządzanie Finansami Osobistymi. Teoria i Praktyka” autorstwa Adama Barembrucha, w którym to autor również wskazuje, że inwestowanie i oszczędzanie nie są do końca tożsame i używając tych pojęć zamiennie możemy wprowadzać naszego odbiorcę w błąd. Zatem jaka jest między nimi różnica?

Główne różnice i podobieństwa

Moim zdaniem oszczędzanie ma na celu przede wszystkim ochronę kapitału, przy minimalizowaniu potencjalnej straty (nawet kosztem bardzo niskiej stopy zwrotu) oraz utrzymaniem dużej płynności środków. Płynność w tym kontekście oznacza, że będziemy w stanie wymienić dane aktywo na gotówkę bez uszczerbku na wartości oszczędzanych/zainwestowanych środków. Jednocześnie w przypadku takiego lokowania pieniędzy nie ma znaczenia jaki horyzont czasowy rozpatrujemy.

Natomiast inwestując jesteśmy gotowi poświęcić płynność środków lub podjąć ryzyko, oczekując w zamian dodatkowego dochodu (zysku). Głównym motorem działania jest tutaj chęć osiągnięcia zysków, dochodów z kapitału, nawet jeśli w wyniku różnych ryzyk ostateczny rezultat może okazać się stratą. W przypadku inwestowania strata jest akceptowalnym rezultatem działania, w przypadku oszczędzania najczęściej już tak nie jest. Wiadomo, że inwestowanie może mieć bardzo szeroki charakter, dlatego też płynność oraz ryzyko może przyjmować bardzo ekstremalne parametry. Na przykład przy inwestowaniu w nieruchomości mamy niewielką płynność, a w przypadku jednej nieruchomości duże ryzyko specyficzne danego miejsca. Jednak jak zaklasyfikować zakup chociażby funduszu obligacji rządowych lub ETFu podążającego za indeksem TBSP (indeks polskich obligacji skarbowych)? Obie te inwestycje mają niewielkie ryzyko oraz dużą płynność. Czy to już inwestowanie, czy jednak oszczędzanie? Jak widzisz, ta granica jest dość płynna.

Zazwyczaj przyjmuje się, że oszczędzanie jest bardziej bierną (lub wręcz mniej świadomą) opcją i korzysta z produktów łatwo dostępnych za pośrednictwem banków, czyli lokat i kont oszczędnościowych, które można szybko i prosto otworzyć i zamknąć. Natomiast inwestowanie postrzegane jest jako postawa aktywna (bardziej świadoma), w której to inwestor sam podejmuje pewne działanie np. otwiera rachunek maklerski i tam nabywa instrumenty. Wymaga to trochę większego zaangażowania.

Oczywiście oszczędzanie i inwestowanie ma ze sobą bardzo wiele wspólnego. Głównym łączącym je aspektem jest odwlekanie konsumpcji na później. Środki, które nie zostały skonsumowane „na bieżąco” stanowią rezerwę na przyszłość. Następnie pozostaje decyzja jak rozdysponować dane środki.

OszczędzanieInwestowanie
Cel – powód odkładania konsumpcjiPrzechowanie zgromadzonych oszczędności i ewentualna ochrona ich przed spadkiem siły nabywczej (inflacją)Generowanie dodatkowych dochodów ze zgromadzonego kapitału. Chęć pomnażania majątku.
Oczekiwany zyskNiewielki i zazwyczaj zbliżony do inflacji, ale dodatniOczekiwany zysk przewyższający inflację, ale też ryzyko osiągnięcia straty (ujemny zysk)
RyzykoMinimalne (lub wręcz zerowe)Zależne od preferencji inwestora, ale zazwyczaj średnie lub wysokie
PłynnośćWysokaZazwyczaj mniej istotna; inwestor akceptuje także produkty oferujące niską albo bardzo niską płynność
Postawa i świadomośćZazwyczaj bierna i mniej świadomaZazwyczaj aktywna i bardziej świadoma

Moja opinia

Moim zdaniem podział na postawę bierną i aktywną jest tutaj trochę sztuczny i możliwe, że gdy myślimy o jakimś hipotetycznym przeciętnym Kowalskim, to oszczędzanie będzie miało u niego charakter raczej bierny, a inwestowanie aktywny. Jednak istnieją inwestorzy, którzy świadomie trzymają część swoich środków w gotówce lub w detalicznych obligacjach skarbowych, aby poprawić parametry ryzyka dla całego swojego majątku lub móc korzystać z okazji inwestycyjnych. W strategiach inwestycyjnych wprost wykorzystują produkty ściśle związane z oszczędzaniem – co wyraźnie podkreśla, że te dwa światy się ze sobą przeplatają.

O ile ja czuję subtelną różnicę miedzy inwestowaniem i oszczędzaniem, o tyle rozumiem, że granice między tymi pojęciami są nieostre, oraz że poruszając się w świecie finansów czasem można stosować te pojęcia zamiennie. Uważam, że zaczynając przygodę ze światem finansów powinniśmy najpierw korzystać z produktów związanych z oszczędzaniem i tam przekierowywać nasze nadwyżki finansowe. Wraz z osiągnięciem pełnego pułapu bezpieczeństwa można stopniowo myśleć o inwestowaniu i poszerzaniu gamy produktów, z których się korzysta. W oparciu o taką koncepcję powstała moja idea Finansowej Kaskady – gdzie kolejno mają trafiać Twoje pieniądze? Zachęcam do przeczytania tego wpisu.

Wpis pochodzi z serii Często Zadawanych Pytań na które udzielam odpowiedzi w 2 minuty lub mniej.