Wiele osób zastanawia się, czy najpierw budować finansową poduszkę bezpieczeństwa, a może lepiej nie tracić czasu i zacząć od razu inwestować tak, aby jak najbardziej skorzystać z magii procentu składanego? Ewentualnie czy da się znaleźć jaki złoty środek i balans między tymi dwoma ścieżkami?
Kiedy szukałem pozycji na temat finansów osobistych, rzuciła mi się w oczy prosta okładka książki „Happy money” autorstwa Kena Hondy. Ken Honda jest japońskim biznesmenem, ale obecnie przede wszystkim pisarzem na tematy związane z rozwojem osobistym oraz pieniędzmi. Mi osobiście nie był do tej pory znany, ale ponoć w Japonii jest popularny, a „Happy money” to jego pierwsza anglojęzyczna książka.
Absolutną klasyką różnych for i grup internetowych jest pytanie: jaki ETF kupić. Często poza tym pytaniem jego autorzy nie podają żadnych dodatkowych informacji albo wręcz dopisują, że nie znają się na inwestowaniu lub że są początkujący. Nie wiem jak Ty, ale ja na ich miejscu nie liczyłbym na to, że komentarz anonimowej, przypadkowej osoby z internetu trafi akurat w to, czego potrzebuję.
Na początku 2023 roku inflacja w Polsce nadal wynosi kilkanaście procent. Jej spadek jest z niecierpliwością wyczekiwany zarówno przez obywateli, jak i rządzących, ale jak na razie tego spadku nie widać na horyzoncie. Czy w takich warunkach ma sens nadpłacać kredyt hipoteczny, skoro dług ten dewaluuje się dzięki wysokiej inflacji?
„Wycena. Minipodręcznik dla inwestorów giełdowych” recenzja
Szukając ciekawych książek na temat wyceny akcji, rzuciła mi się w oczy niepozorna lektura „Wycena. Minipodręcznik dla inwestorów giełdowych”. Nazwisko autora kojarzyłem jeszcze z czasów studenckich, choć jego książki były raczej dość niezłymi „cegłami”.
Ostatnio algorytm YouTube’a podsunął mi filmy związane z omawianiem rzeczywistych portfeli. Owe filmy pochodzą z polskiego kanału WolnyArystokrata, który produkuje bardzo dobrej jakości treści dotyczące inwestowania i wolności finansowej. Muszę przyznać, że tego typu analizy dają sporo do myślenia. Co więcej, rozpisanie własnych inwestycji w podobny sposób bardzo dobrze pozwala nam zorientować się co można zmienić, a co wręcz należy poprawić.
Czy książkę, która została napisana blisko 100 lat temu (dokładnie w 1936 roku), będącą jedną z najlepiej sprzedających się książek wszechczasów i którą kupiło ponad 30 milionów ludzi1, można nazwać odkryciem? Książka „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” była dla mnie zdecydowanie odkryciem. Przeczytałem ją w zeszłym roku dwukrotnie. Jest to niesamowite, że nawet tak globalnie popularne książki mogą być nam nieznane.



